Rehabilitacja Sanatorium

Sanatoria i uzdrowiska

Sanatorium turnusy rehabilitacyjne

Rehabilitacja sanatoria i turnusy rehabilitacyjne w uzdrowiskach

Dziennik kuracjusza w sanatorium Wital (26 wpisów)

Topic tags: Wital
  • Profile picture of kazeka kazeka said 6 mies., 3 tygodni temu:

    Wital w Gołdapi – tu się wraca… Pobyt w tym sanatorium coś wnosi i to opinia wielu….

    Opowiedz o pobycie, i pytaj jeśli się wybierasz

  • Profile picture of Ewelina Ewelina said 6 mies., 3 tygodni temu:

    Spędziłam przecudowny weekend w Bieszczadach i napstrykałam parę zdjęć: http://kuracjusz24.pl/jesienny-odpoczynek-w-bieszczadach/ :) Ale bardzo mnie interesuje Jacku jak było w Puszczy Romnickiej !!! Proszę o post i zdjęcia!!! Pozdrawiam

  • Profile picture of Jacek Jacek said 6 mies., 3 tygodni temu:

    Pobyt w Witalu zaczyn się jak zwykle. Przyjazd w czwartek. Na sam początek zaskoczenie. Wjazdu pilnuje łańcuch. Chcesz wjechać 80 dyszek się należy a jak nie to najbliższe miejsce hm tak z 3 kilometry w którym możesz zostawić samochód. Tradycyjnie kroki należy skierować do recepcji. Tam pani da klucze poinformuję co i jak. Niestety żadnych negocjacji. Dyspozycje są jasne a panie nie znoszą sprzeciwu. Do kluczy dostaje się karteczki z porami posiłków telefonami i skierowaniem do lekarza prowadzącego. Wszystko już jest przygotowane więc idzie bardzo sprawnie. Potem wyprawa z bagażami do pokoju i już dzwoni telefon. Proszę do pielęniarki. Panie mierzą ciśnienie jakieś ekg i biegusiem do Pani Doktor. Tu następuje kolejna seria badań i zostają przypisane zabiegi. Można isć spać. Następny dzień obowiązkowa pogadanka z Panią Dyrektor, KO Psychologiem i Panią ze straży granicznej. Wszystko zostaje wyjaśnione wytłumaczone i już prawie wiadome. Ok. 20 czekają karty zabiegowe i podkładki ( tym razem niebieskie). Uff ale dużo się dzieje. Byle do poniedziałku. Czas bieganiny z kartą i podkładką zacząć zaczyna się prawdziwe sanatorium.

  • Profile picture of kazeka kazeka said 6 mies., 3 tygodni temu:

    czyli z tego co piszesz to jak na razie mienił się tylko kolor prześcieradła, reszta po staremu:)
    a w samym budynku są jakieś zmiany:) ?
    spotkałeś już może kogoś z kadry która była w tamtym roku?

  • Profile picture of Jacek Jacek said 6 mies., 3 tygodni temu:

    no tak wszystko po staremu. Jak na razie nikogo nie spotkałem. Zapomniałem dopisać że w sobotę trzeba złożyć deklarację o kosztach podróży tzn albo bilety albo kilometrówka (jak ktoś przyjechał swoim) albo opisać trasę jak się nie ma biletów. Ponadto 18 zł się nalezy za używanie telewizorni. Mnie się upiekło bo współlokator też nie chciał. Pani przyszła i zabrała kabel antenowy. Hi hi hi .
    pozdrawiam

    http://kuracjusz24.pl/stolowka-dla-sikorek-w-witalu/

  • Profile picture of Jacek Jacek said 6 mies., 2 tygodni temu:

    Dziś pierwszy dzień zabiegowy. Tradycyjnie już jest to dzień w którym uczymy się badać puls są nam tłumaczone zasady organizacyjne wypełniane są jakieś formularze itd. itd. No i szok spotkałem wreszcie znajome twarze naszych wspaniałych pań z poprzedniego roku. Miałem małą wtopę bo jednej z Nich nie zauważyłem. Ale wstyd oj jacek jacek. Dzień wogóle smutny bo pogoda pod psem. Po południu pojechałem do Gołdapi i za całe 84 grosze kupiłem skórę od słoniny. Zobaczymy czy się ” sikorki” na nią wezmą :) . Jutro znowu wolne czyli dzień wycieczkowy. Pozdrawiam

    http://kuracjusz24.pl/stolowka-dla-sikorek-w-witalu/

  • Profile picture of kazeka kazeka said 6 mies., 2 tygodni temu:

    Hi, fajnie że są tam jeszcze wśród kadry jakieś miłe dusze które mimo że wciąż poznają nowych kuracjuszy, to jednak pamiętają :) . No tak ale takiego rozrabiaka ciężko zapomnieć hi hi hi hi

  • Profile picture of izabelka izabelka said 6 mies., 2 tygodni temu:

    Trochę dużo tego wolnego od początku turnusu. No ale Ty z pewnością poradzisz sobie z wolnym czasem i jutro wieczorem obejrzymy efekty na stronie. Papaty!!!!!!!

  • Profile picture of Jacek Jacek said 6 mies., 2 tygodni temu:

    Dziś kolejny wolny dzionek. Rano jak zwykle śniadanko. Atmosfera coraz lepsza ludzie zaczynają się poznawać i wogóle. Po powrocie wyłozyłem skórkę dla sikorek. Świetny widok jak się zlatują i sobie dziobią. Niestety zdjęcia zrobić jest bardzo trudno bo to płochliwe ptaki. Faktem jest że sprawiają swoim stukaniem mnóstwo radości. Aby nie zgnuśnieć wybrałem się na wycieczkę rowerową po okolicy. Na początek zapalilem znicz i już za chwilkę ruszyłem w drogę. Obiecałem Kazikowi, że odwiedzę stare miejsca to proszę bardzo. Wybrałem się dziś na Piękną Górę. Jak zwykle nie udało mi się wjechać po torze saneczkowym. Za cienki jestem. Ale za to zjazd po trasie narciarskiej był soooper. szkoda że trwał tak krótko. Pozostało mi jeszcze trochę czasu i postanowiłem przedłużyć wycieczkę na Tatarską Górę. Po drodze odwiedziłem wiatraki. Potem już szybciutko na obiad bo trochę z czasem się przeliczyłem. Po południu sjesta z komputerem. potem kolacja i znowu tu. Od jutra już chyba się zacznie prawdziwe sanatorium. Oby.

  • Profile picture of Ewelina Ewelina said 6 mies., 2 tygodni temu:

    Bardzo miło jest usłyszeć jak spędziłeś dzień. Widzę, że z dnia na dzień pobyt robi się coraz ciekawszy. A wycieczki rowerowej to Ci bardzo zazdroszczę, no i jeszcze dokarmianie sikorek, super :) Informuj nas na bieżąco co u Ciebie słychać, ponieważ Twoje posty są bardzo ciekawe. Dużo zdrowia, pozdrawiam!!! :)

  • Profile picture of Jacek Jacek said 6 mies., 2 tygodni temu:

    Witam w kolejnym dniu zabiegowym. Oj dziś się działo oj działo. Z samego rana pędem na sniadanko (się zaspisałem jako jedyny do beztłuszczowców. I wyobraźcie sobie wszyscy dostali pięknie opiekaną kiełbaskę z przysmarzoną cebulką a ja…. parówki z wody. Ale mam co chciałem) a potem biegusiem na spacerek (dla wtajemniczonych po zestawik) do kiosku. Po spacerku chwilka odpoczynku i biegusiem na ćwiczenia zespołowe oddechowe. Obowiązkowa należało z sobą zabrać prześcieradełka. Rączka w górę rączka w dól puls i dalej. Potem indywidualne zajęcia rowerek steper narciarz i bieżnia. Po 4 minutki i pulsik do kontroli. Uff chwilka przerwy jakaś gazetka i obiadek. Po obiadku i obowiązkowej sjeście rowerek z elektrodami. Musiałem wygolić klatę. Wyglądam jak…… A potem tylko muzykoterapia wykład o prawie pracy i już kolacji czas. Uff dzisiejszy dzień był dość bogaty w zajęcia i wogóle. Zobaczymy co dalej. Pozdrawiam
    Ps. sikorki pożerają słoninkę. Bardzo lubie sobie na nie popatrzeć. Jednocześnie i 3 sztuki sobie podjadają. A co mi tam smacznego

  • Profile picture of Jacek Jacek said 6 mies., 2 tygodni temu:

    Ni mamy kolejny dzionek pobytu w sanatorium. Dziś dzień odpoczynku. Rano o 8,00 biegusiem do głównego budynku na echo serduszka. Trwało ok 5 minut. Jak się Pana doktora zapytałem i jak to się dowiedziałem że na granicy (he he he a gdzie jesteśmy kurcze). No i tyle. A potem cały dzień luzik bo o 18,20 próba wysiłkowa. Kurde zaparli się czy jak aby nic nie robić. Niestety kilku kolegów bedzie się musiało pożegnać z ośrodkiem. Smutne ale tak nas ZUS wysyła. Jeden skończył w szpitalu. Na szczęście nic się nie stało. A po próbie kolacja i biegusiem na salę komputerową (dla chętnych inaczej własnie grają a panna frania).
    Sikorki nadal pukają o parapet i można sobie na nie popatrzeć.
    Pozdrawiam

    http://kuracjusz24.pl/stolowka-dla-sikorek-w-witalu/

  • Profile picture of Ewelina Ewelina said 6 mies., 2 tygodni temu:

    Szkoda, że nie możesz zrobić zdjęć sikorkom i się nimi z nami podzielić. Ale i tak pewnie miło na nie popatrzeć :) Ah i przykro mi z powodu ubogiego menu, oby Cię tam nie zagłodzili, bo kto nam będzie zdawał relację z pobytu !!! Pozdrawiam :)

  • Profile picture of Jacek Jacek said 6 mies., 2 tygodni temu:

    No tak i nastał następny dzień. Wreszcie zabiegowy. Od rana moja grupa z podziwu godnym zacięciem nadrabiała stracone zabiegi. 9 rano marsz po schodach. To w górę to w dół puls i tak kilka razy. Potem chwila odpoczynku i zajęcia z psychologiem czyli relaks na maxa przy ładnej muzyce. Potem szybciutko do sali obok i już się zaczynają ćwiczenia. Rączki w górę nóżki w bok dwa oddechy i tak po 10 razy i następne i już kolejne czyli 4 minutówki na rowerku steperze bieżni i narciarzu. Uff. Trochę wolnego jakaś kawa obiad i biegusiem na rowerek tzw interwał. To najważnieszy zabieg. Podpięty człek do elektrod i panie wszystko widzą. Żadnego ściemniania. Spotkałem już prawie wszystkie przewspaniałe panie z poprzedniego turnusu. Fajnie tak się zobaczyć.
    Najgorsze że jutro i pojutrze znowu nie ma nic. :( czyli do poniedziałku leżenie bykiem i nuda.
    Pozdrawiam
    P.S. sikorki mają juz coraz mniej słoninki trzeba się będzie wybrać po następną porcję.

    http://kuracjusz24.pl/stolowka-dla-sikorek-w-witalu/

  • Profile picture of Jacek Jacek said 6 mies., 2 tygodni temu:

    Witam wszystkich. Dziś kolejny dzionek. Wstałem ok 6 rano szybkie małe co nie co i biegusiem na parking. Samochód odpalony i w trasę. Po drodze były Wigry i klasztor (artykuł w przygotowaniu). Potem nadrzędny cel wyjazdu 4 trojstyk, który został zaliczony. Tempo jazdy spadło dlatego spokojnie wyjazd do Gib (zwiedzanie przepięknego drewnianego kosciółka) i wyjazd do Sejn gdzie zwiedziłęm bazylikę ( artykuł się napisze obiecuję) i drugi cel wycieczki czyli sejeńskie kartacze zjedzone w konsulacie litweskim. Mniam mniam. Kto nie jadł niech sobie żałuje. A potem już tylko straczyło czasu na Cisową Górę Smolniki odwiedziny północnego trójstyku (drugi raz) i powtórka odwiedzin Stańczyków. I to by było na tyle. Samochodzik spisał się świetnie i zrobił ok 260 km. Ale się opacało.
    Sikoreczek nie podglądałem ale kolega z pokoju mówił że jeszcze żyją i słonikę sobie skubią.

    http://kuracjusz24.pl/4-trojstyk-zaliczony/

    http://kuracjusz24.pl/kosciol-sw-anny-w-gibach/

    Pozdrawiam serdecznie. Jutro też jest dzień.